Wegański rosołek

Pyszny, mocno warzywny i, dzięki arkuszom nori, lekko “rybny” w smaku. Wyśmienicie smakuje z makaronem ryżowym. Idealna potrawa na obiad, także dla maluchów. Zawsze ją gotuję, gdy planuję zrobić selerybę, bo seler ugotowany w tym rosołku ma bogatszy smak.  

 
rosołęk wegański

Czytaj dalej Wegański rosołek

Omlet bez jajka

Gdy kiedyś słyszałam słowo omlet, to od razu myślałam o jajkach. Jednak mnie udało się wymyślić bezjajeczną wersję – ktoś powie, że w takim razie to nie omlet 😛 . W każdym razie,  wszyscy lubimy tego omleta bez jajka, a nadaje się on zarówno na śniadanie, jak i obiad czy kolację 🙂 Szczególnym fanem tego wegańskiego omleta jest Najstarszy i to jest jego ulubiona, obok granoli, propozycja na śniadanie.

bezjajeczny omlet

Czytaj dalej Omlet bez jajka

Co to jest hospicjum dla dzieci?

Dzisiaj zamiast nowego przepisu, chciałam napisać kilka słów o hospicjum domowym dla dzieci. Żadnym medycznym ekspertem nie jestem, ale będąc mamą podopiecznej hospicjum przez blisko już dwa lata, mogę powiedzieć jak opieka paliatywna wygląda z naszej perspektywy. 

Czytaj dalej Co to jest hospicjum dla dzieci?

Ser wegański z batatów o smaku wędzonej papryki

Kiedyś myślałam, że wegański ser można zrobić tylko z soi albo z orzechów. Aż natknęłam się na ten prosty przepis Anji z Cooking with Plants i nie mogłam uwierzyć, że płatków owsianych i batatów można zrobić pyszny, zdrowy i naturalny w składzie ser!

ser wegański

Czytaj dalej Ser wegański z batatów o smaku wędzonej papryki

Sałatka z batatów i czerwonych buraczków

Sałatka z batatów i czerwonych buraczków to kolejny prosty przepis na sałatkę na każdą okazję: świetnie nadaje się na lunch, jako dodatek do obiadu czy smakowitą i zdrową przekąskę w ciągu dnia na “nagłego głoda”. Mój niemowlak także nią nie gardzi i chętnie wybiera bataty trenując przy okazji chwyt pęsetkowy 🙂 Jednym słowem, uniwersalna sałatka dla każdego!

Czytaj dalej Sałatka z batatów i czerwonych buraczków

Domowe kotlety sojowe

To są najlepsze kotlety na świecie! Lubią je wszyscy członkowie naszej rodziny: zarówno roślino- jak i zwierzęcożerni 🙂 Kilka lat temu na stale zagościły w naszym menu i nie wygląda na, że miałyby nam się znudzić. Przyrządzam je regularnie i zawsze mam ich zapas w zamrażarce: po prostu, gdy po usmażeniu ostygną zawijam je pojedynczo lub parami w folię aluminiową i mrożę. Te domowe kotlety sojowe super nadają się na obiad np. z ziemniakami i surówkami, albo jako wkład do kanapki, którą można zabrać do szkoły, pracy lub na wycieczkę 🙂 

Czytaj dalej Domowe kotlety sojowe