Po przerwie…

Razem z Emmusią witam się z Wami po dłuższej przerwie! Nasza nieobecność w mediach społecznościowych wynikała z chęci odpoczynku (1) i potrzeby pobycia razem z rodziną (2)

1) Bardzo lubię mieć kontakt z Wami, z moimi obserwatorkami (w przeważającej większości to kobiety), które nie tylko w komentarzach, ale i w prywatnych wiadomościach wspierają mnie i Emmusię za co serdecznie dziękuję <3 Czuję tę dobrą energię płynącą od Was i ona rzeczywiście pomaga! Ale jednocześnie może wydawać się, że pisanie postów i regularne publikowanie w internecie to “bułka z masłem”, ale jednak sama się ona nie zrobi 😉 i wymaga to ode mnie pracy. Zatem zrobiłam sobie wolne od mediów społecznościowych 😀 A po takim relaksie wiele nowych tematów i pomysłów na posty dla Was narodziło się w mojej głowie – #staytuned 🙂  

(2) Wprawdzie w tym roku nie udało nam się całą piątka wyjechać ani powtórzyć zeszłorocznego wyjazdu w czwórkę z synami, ale różne konfiguracje rodzic+dziecko/dzieci pozwoliły nam  jako rodzinie pielęgnować wspólne relacje i lepiej poznać nasze wyrastające na fajnych ludzi latorośle.  

Krótko mówiąc powiem Wam, że taka “social media diet”, czyli przerwa w sprawdzaniu i publikowaniu w mediach społecznościowych dobrze robi. Pozwala całkowicie skupić się na “prawdziwym życiu”, które toczy się tu i teraz, z ludźmi których kochamy i widzimy “na żywo”. Polecam Wam taką dietę 😀 A może już ktoś z Was ją zastosował? Dajcie znać w komentarzach!

Pozdrawiam serdecznie,

Mariola 

P.S. Więcej wpisów z serii “Życie z letalną chorobą dziecka” znajdziecie tutaj .

•   Uważasz, że ten artykuł jest ważny? To podaj go dalej! 
•   Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się swoją opinią w formie komentarza :)
•   Obserwuj mnie na Facebooku LamaridaBlog
•   Śledź mnie na Instagramie lamaridapl
•   Dziękuję i pozdrawiam! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *