Majonez ze słonecznika i surowego kalafiora

Przepis na majonez już był na moim blogu (z aquafaby – patrz tutaj). Ale to nie znaczy, że przestałam eksperymentować 🙂 I oto proponuję Wam inną wersję majonezu: z ziaren słonecznika i surowego kalafiora z niewielką ilością oleju. Musztarda wyostrza jego smak, a czarna sól nadaje bardziej tradycyjnego (czyt. “jajecznego”) smaku. A nadaje się on nie tylko jako dodatek do sałatek! Świetnie sprawdza się także jako smarowidełko do pieczywa. Wystarczy dodać plasterki kiszonego ogóreczka i pyszna kanapka gotowa. Polecam! 🙂

Czytaj dalej Majonez ze słonecznika i surowego kalafiora

Kapusta kiszona po koreańsku, czyli kimchi z białej kapusty

Jako mała dziewczynka brałam czynny udział w procesie kiszenia białej kapusty. Oj, to były czasy 🙂 Razem z rodzeństwem miałam powierzoną kluczową dla procesu fermentacyjnego rolę skakania i ugniatania w beczce nogami poszatkowanej kapusty hojnie posypanej solą. Ktoś z Was to jeszcze pamięta? 🙂 W swoim domu przyrządzam kapustę kiszoną, ale w mniejszych ilościach, bo po pierwsze: nie mam gdzie trzymać beczki 😉 , po drugie: sałatka jest tak prosta, że można ją zrobić na bieżąco w razie potrzeb, a nawet na krótko przed posiłkiem. Natomiast pozostawiona na 24 godziny na kuchennym blacie pięknie zaczyna fermentować i po kilku dniach zamieni się w smakowite kimchi. Ale nie takie zwykłe, tylko kimchi z białej kapusty! Pychotka 🙂 Polecam!

Czytaj dalej Kapusta kiszona po koreańsku, czyli kimchi z białej kapusty

Wegańskie batony Snickers

Wegańskie batony Snickers są bardzo proste w wykonaniu, przepyszne i na dodatek zdrowe. Przyznam, że najczęściej jemy je bez polewy, bo nie chce nam się czekać dodatkowych 30 minut, żeby czekolada zastygła. Po prostu chcemy jak najszybciej cieszyć się ich smakiem. Co więcej, pochłaniamy od razu wszystkie 🙂 . W trójkę, do spółki z Najstarszym. I w ogóle nie mamy wyrzutów sumienia! 😀

Czytaj dalej Wegańskie batony Snickers

Pesto szpinakowo-bazyliowe

Pesto szpinakowo-bazyliowe to pyszne połączenie świeżego szpinaku, pachnącej bazylii i czosnku. Dzięki orzechom nerkowca ma wspaniale kremową konsystencję. Wszyscy domownicy je lubią, łącznie z dziećmi. Największym fanem jest nasz Najstarszy, który często pyta, kiedy zrobię to zielone smarowidełko 🙂

Czytaj dalej Pesto szpinakowo-bazyliowe

Czekoladowa tarta z awokado (bez pieczenia)

Próbowaliście już tarty z awokado? Smakując ją nigdy nie zgadlibyście, że jest tam ten zielony owoc, bo smakuje bardzo kremowo-czekoladowo 🙂 A któż nie lubi czekolady?! Ta bezglutenowa tarta nie wymaga pieczenia, a zrobiona jest z surowych darów Natury, czyli należy do kategorii “Raw Food”, tak zachwalanego i zdrowego, bo naturalnego. Koniecznie wypróbujcie! 🙂

Czytaj dalej Czekoladowa tarta z awokado (bez pieczenia)

Dżem truskawkowy z chia (bez gotowania)

Na hasło: “Zrobiłam dżem z truskawek bez cukru i bez gotowania” reakcja była jedna – niedowierzanie i powątpiewanie, że tak się przecież nie da. A właśnie, że da się 😛 Wystarczy do truskawek dodać nasion chia, poczekać kilka godzin i gotowe. Dżem ten jest niebiański w smaku i boski w zapachu, a wymaga tylko zmiksowania owoców i dodania nasion 🙂 Ma jednak jedną poważną wadę – bardzo szybko się kończy! Ale przecież zawsze można zrobić nową porcję 🙂 Zatem nie czekajcie, tylko wypróbujcie to smakowite cudo 🙂

Czytaj dalej Dżem truskawkowy z chia (bez gotowania)

Wegańskie kimchi (bez gotowania)

Kimchi, czyli kiszona kapusta pekińska z dodatkiem warzyw jest wielkim przysmakiem i tradycyjnym dodatkiem, który Koreańczycy jedzą praktycznie każdego dnia. W Korei uważa się, że kobieta wtedy nadaje się na żonę, jeśli potrafi przyrządzić dobre kimchi. Zdaniem mojego Męża – wielkiego konesera kimchi – ja wspaniale nadaję się na koreańską żonę 🙂 

Czytaj dalej Wegańskie kimchi (bez gotowania)

Domowa pasta imbirowa lub czosnkowa

W mojej kuchni używam dużo imbiru i to nie tylko do gotowania, ale też jako dodatek do napojów np. herbatki imbirowej. Dlatego zawsze trzymałam jego korzeń w lodówce. Jednak okazało się, że obieranie, mycie i ucieranie potrzebnego mi w danej chwili kawałka imbiru zajmuje mi trochę czasu. A przy trójce małych dzieci każda chwila zaoszczędzona w kuchni, a poświęcona na zabawę z nimi jest bezcenna 🙂 . Zatem żeby zoptymalizować mój proces gotowania, przygotowuję prostą pastę imbirową, bez oleju i żadnych dodatków, którą przechowuję w lodówce. Teraz wystarczy odkręcić słoik i gotowe 🙂

Czytaj dalej Domowa pasta imbirowa lub czosnkowa