Dwie połówki…

Tak sobie myślę, że nasze życie jest trochę takie jak to zdjęcie Córeczki….

Patrząc na górną jego połowę można pomyśleć, że przedstawia uśmiechnięte, wesołe, zdrowe i szczęśliwe dziecko.

Patrząc na dolną połowę zdjęcia widać pieluchę i końcówkę rurki PEG-a włożonego przez skórę brzucha do żołądka, którą podajemy Córce płynne jedzenie. A to już kojarzy się z powagą i problemami…

I wydaje się, że te dwie połówki zdjęcia do siebie nie pasują… Są z dwóch zupełnie różnych bajek…

A tymczasem takie połączenie to nasza rzeczywistość, nasza bajka. Czasami górna połowa bardziej przypomina dolną i nie jest już taka radosna…

Ale my skupiamy się na tej różowej części 🌸🌸🌸🌸🌸

I myślę, że pewnie każdy z Was też tak czuje, że jedna z Waszych połowek czasami dominuje 😉 Domyślam się, że w tym okresie #siedzęwdomu życie wydaje się bardziej „problematyczne” niż przed pandemią. Zatem proszę nie zapomnijcie o drugiej połowie 🌞🌼

Pozdrawiam serdecznie,

Mariola 🙂

P.S. Więcej wpisów z serii “Życie z letalną chorobą dziecka” znajdziecie tutaj .

  • Spodobał Ci się ten artykuł? To bardzo się cieszę 🙂 Będzie mi miło, jeśli skomentujesz i udostępnisz! Dzięki Tobie będzie on miał szansę dotrzeć do kogoś, kto być może potrzebuje go przeczytać.
  • Obserwuj mnie na Facebooku lamarida.pl FB
  • Śledź mnie na Instagramie lamarida.pl Instagram
  • Dziękuję i pozdrawiam! 🙂